Według wielu naukowców wzrost zawartosci dwutlenku wegla w atmosferze ziemskiej, bedacy efektem spalania wegla zakumulowanego w pokładach węgla kamiennego, brunatnego, torfu, ropy naftowej, gazu i drewna, jest przyczyna niekorzystnych zmian klimatycznych. Zwiekszajaca sie zawartosc CO2, poprzez tworzenie warstwy izolacyjnej wokól kuli ziemskiej, przyczynia sie wedlug nich do ocieplenia klimatu. Skutkiem tego jest topnienie lodowców co z kolei ma powodowac podwyzszanie sie poziomu wód mórz i oceanów a to w efekcie kolei zagrazac powodziami ludziom mieszkajacym na wyspach i wybrzezach. Wedlug zwolenników tej koncepcji zmieniaja sie równiez kierunki pradów morskich i sila wiatrów. W róznych rejonach swiata dochodzi do katastrof spowodowanych przez powodzie, huragany, susze. Setki tysiecy osób ginie, odnosi rany, traci dobytek i dach nad glowa. Skutki anomalii pogodowych dotykaja glównie ludzi najubozszych, którzy czasem nie majac wyboru, mieszkaja na zalewanych równinach niestabilnych zboczach gór i w niebezpiecznych budynkach. Straty gospodarcze spowodowane katastrofami srodowiskowymi siegaja wielu miliardów dolarów. Bedac obiektywnym nalezy w tym miejscu zaznaczyc, ze zdanie odrebne zglasza równiez szereg naukowców (Szyszko 2000, 2002). Uwazaja oni, ze wystepujace zarówno zmiany klimatyczne jak i anomalie sa zjawiskiem naturalnym a ewidentnym przykladem tego jest chociazby ostatnie kilkanascie tysiecy lat. Przykladowo w Europie Zrodkowej proces cofania sie ostatniego zlodowacenia rozpoczal sie kilkanascie tysiecy lat temu i w tym okresie wystapilo zarówno znaczne ocieplenie (10 tysiecy lat temu) jak i oziebienie (8 tysiecy lat temu), czego efektem, byly zmiany w szacie roslinnej Europy (Rys. 1) i nie mialo to zadnego zwiazku z dzialalnoscia czlowieka.

Pomijajac kto ma racje, waznym jest, ze wola polityczna wiekszosci Rzadów i Parlamentów swiata zostala wprowadzona w zycie Ramowa Konwencja Klimatyczna ONZ. Podstawowym jej celem jest doprowadzenie do ustabilizowania koncentracji gazów cieplarnianych (glownie CO2) w atmosferze na poziomie, który wedlug pierwszej wymienionej powyzej grupy zwolenników, zapobiegalby niebezpiecznej antropogenicznej ingerencji w system klimatyczny kuli ziemskiej (UNFCCC – 1992). Emisja gazów cieplarnianych zalezy od stanu rozwoju gospodarczego. Wsród panstw wysoko rozwinietych najwieksza ilosc gazów cieplarnianych emituja Stany Zjednoczone (36%). Polska ze swoim 3% udzialem zajmowala w roku 1990 7 miejsce kolejno po takich potegach gospodarczych jak: Japonia, Niemcy, Anglia, Rosja i Kanada. Obnizenie emisji gazów cieplarnianych, przy koniecznosci dalszego rozwoju gospodarczego, moze byc osiagniete przez zastosowanie nowych technologii, bardziej wydajnych zródel energii i zwiekszeniu roli naturalnych pochlaniaczy, do których nalezy zaliczyc miedzy innymi lasy.

Konwencje Klimatyczna ratyfikowaly prawie wszystkie panstwa swiata. Sa one podzielone na dwie grupy. Grupe 36 panstw (stron) rozwinietych gospodarczo zawartych w Aneksie I, oraz grupe pozostalych tworzona przez panstwa (strony) rozwijajace sie. W grupie panstw rozwinietych (Aneks I) znajduje sie 25 panstw wysoko rozwinietych tworzacych Aneks II oraz 11 panstw bedacych w procesie przechodzenia do gospodarki rynkowej, w tym Polska. W mysl Konwencji strony-panstwa rozwiniete, szczególnie wchodzace w sklad stron Aneksu II sa odpowiedzialne za obnizenie i stabilizacje emisji gazów cieplarnianych w skali globalnej przy równoczesnym zobowiazaniu sie do prowadzenia takiego miedzynarodowego systemu ekonomicznego, który ma prowadzic do zrównowazonego wzrostu gospodarczego i rozwoju wszystkich stron a w szczególnosci stron-panstw rozwijajacych sie (Szyszko J., P. Szyszko 2002.)

Z uwagi na to, iz Konwencja ma charakter ramowy (malo precyzyjny), rozpoczeto prace nad jej skonkretyzowaniem. W 1997 roku udalo sie stworzyc w Kioto (Japonia), na kolejnej trzeciej Konferencji Stron, Protokól zwany nastepnie  Protokólem z Kioto , jako dodatkowe porozumienie do Konwencji (KP 1997).

Protokól ten zobowiazuje strony wymienione w Aneksie I Konwencji do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych srednio o 5.2% w latach 2008-2012 w stosunku do roku bazowego, którym jest rok 1990. Polsce udalo sie wynegocjowac rok 1988 jako rok bazowy i ma ona emitowac w latach 2008-2012 o 6% mniej gazów cieplarnianych. Protokól dopuszcza stosowanie tzw. mechanizmów elastycznosci, które maja ulatwic stronom wywiazanie sie ze zobowiazan redukcji. Sa nimi handel emisjami, wspólna realizacja przedsiewziec oraz mechanizmy czystego rozwoju. Handel emisjami dozwolony jest miedzy krajami aneksu I i dopuszcza sie w ramach tego mechanizmu sprzedaz nadwyzek redukcyjnych na rynku miedzynarodowym. Kraj swoja redukcje powyzej ustalonej normy moze odsprzedac krajowi, który nie spelnil warunków redukcji.

Wspólna realizacja przedsiewziec dotyczy równiez krajów aneksu I i umozliwia finansowanie modernizacji efektywnych ekonomicznie projektów inwestycyjnych przez jeden kraj w drugim kraju, dzielac uzyskana redukcje miedzy siebie i dopisujac to do swoich limitów redukcji.

Mechanizm czystego rozwoju to wspólna realizacja projektów miedzy krajami Aneksu I a krajami rozwijajacymi sie, której celem jest obnizka emisji w krajach rozwijajacych sie poprzez zastosowanie najnowszych technologii. Uzysk w redukcji bylby równiez wliczany do limitów panstwa inwestujacego. Jak wspomniano poprzednio oprócz wymienionych powyzej mechanizmów,   dopuszczalnymi dzialaniami mogacymi obnizyc zawartosc dwutlenku wegla w atmosferze, moze byc zwiekszenie naturalnego pochlaniania gazów cieplarnianych z atmosfery, miedzy innymi poprzez zalesianie.

Przedstawione powyzej mechanizmy wydaja sie wyraznie wskazywac, ze Protokól z Kioto a wiec i Konwencja Klimatyczna mimo, ze kojarzona jest z ochrona srodowiska to tak naprawde jest czysta konwencja gospodarcza, ingerujaca mocno w interesy poszczególnych panstw (Szyszko J., P. Szyszko 2002). Z tych tez powodów jest nie zwykle trudna do negocjacji a budowa kompromisu, obowiazujaca w ONZ, wymaga duzego zrozumienia interesów wszystkich zainteresowanych stron.

Protokól z Kioto wszedl w zycie wtedy gdy ratyfikowalo go juz powyzej 55 panstw stron Konwencji, których emisja stanowi ponad 55% lacznej emisji gazów cieplarnianych krajów Aneksu I na poziomie roku bazowego.

Polska jako jedno z niewielu panstw (stron) Konwencji Klimatycznej wypelnia postanowienia Konwencji i wedlug wszelkich prognoz wypelni z nawiazka zalozenia Protokólu z Kioto.

Z punktu widzenia Konwencji Klimatycznej i Protokólu z Kioto jestesmy wiec w bardzo korzystnej sytuacji w porównaniu z innymi panstwami rozwinietymi. Mozemy sprzedawac nadwyzki redukcji emisji na rynku miedzynarodowym, mozemy uczestniczyc we wspólnych przedsiewzieciach importujac najnowsze technologie, mozemy w koncu zuzyc osiagnieta redukcje do szybkiego rozwoju gospodarczego podwyzszajac produkcje. Mozemy takze byc aktywni w mechanizmach czystego rozwoju, eksportujac polska mysl technologiczna do panstw rozwijajacych sie.

Jest jeszcze jeden aspekt, który warto rozwazyc a mianowicie szanse jaka stwarza Konwencja Klimatyczna i Protokól z Kioto dla rozwoju wsi polskiej, wsi o tak ogromnych zaslugach dla naszego kraju. Wsi, która ponoszac koszty transformacji staje sie coraz biedniejsza, odznacza sie coraz wiekszym bezrobociem i coraz gorsza  struktura wyksztalcenia. Wsi, która zawsze byla ostoja polskiej tradycji i kultury a której wraz z rozwojem gospodarczym coraz glosniej wmawia sie, ze jest ciezarem, zapominajac równoczesnie o dlugu jaki wobec niej zaciagnieto. Ta szansa dla wsi wydaje sie byc ostatni z mechanizmów jakim jest pochlanianie wegla z atmosfery poprzez zalesianie (Szyszko 2002). To na polskiej wsi mamy ponad 2 miliony hektarów ubogich gleb, nie gwarantujacych obecnie oplacalnosci produkcji rolnej. Wedlug specjalistów kazdy hektar takiej gleby jest w stanie pochlonac po zalesieniu srednio okolo 4 ton wegla na rok przez okres 100 lat. Tona pochlonietego wegla to okreslona suma pieniedzy, liczona najczesciej jako koszt inwestycji majacy na celu obnizenie emisji wlasnie o jedna tone. Ocenia sie, ze uprawa lesna o powierzchni 10 ha moglaby byc podstawa utrzymania jednej rodziny, gwarantujac jej egzystencje na poziomie dajacym nie tylko szanse przetrwania ale i dalszego rozwoju. Zalesianie ubogich gleb rolnych stworzyloby wiec stanowiska pracy zmniejszajac bezrobocie, chroniloby i podnosilo jakosc naszych zasobów przyrodniczych, pomnazajac równoczesnie odnawialne zasoby energetyczne w postaci drewna. Byloby równiez wspomozeniem zaczynajacego sie w Polsce, tak wyraznie istniejacego w krajach wysoko rozwinietych procesu, emigracji bogatych ludzi z miast na wies. Ludzi, dla których niezbedne bedzie korzystanie zarówno z uslug jak i lokalnej produkcji rolnej. Szansa na sprawne wprowadzenie w zycie powyzej prezentowanej koncepcji zalesiania gleb rolnych wydaja sie byc lasy panstwowe, sprawujace nadzór nad powierzchnia ponad 8 mln. ha. Dzieki wysmienitemu, scentralizowanemu zarzadzaniu, w krótkim czasie sa w stanie przestawic gospodarke lesna na bardziej intensywna regeneracje srodowiska lesnego, intensyfikujac akumulacje wegla poprzez np. podwyzszenie wieku rebnosci czy tez wprowadzanie gatunków lisciastych do istniejacych drzewostanów iglastych. Dzieki z kolei mozliwosci wiarygodnej inwentaryzacji wzrostu zasobów wegla w lasach panstwowych, wykorzystujac istniejacy tam sprawny system finansowania, istnieje mozliwosc pobierania oplat za zmniejszanie zawartosci dwutlenku wegla w atmosferze od tych, którzy go emituja. Uzyskane srodki moglyby byc uzyteczne w okresie poczatkowym do finansowania zalesiania prywatnych gleb porolnych. Istniejace polskie lasy panstwowe wydaja sie wiec byc szansa dla polskiej wsi i to z tego powodu winnismy bronic ich obecnego statusu. Przy obecnym zcentralizowanym zarzadzaniu moga bowiem pelnic nie tylko role srodowiskotwórcza ale byc równiez stymulatorem rozwoju gospodarczego terenów niezurbanizowanych.

Podsumowujac nalezy stwierdzic, ze Konwencja Klimatyczna jest szansa dla rozwoju gospodarczego kraju. Jest szansa ale kazdy z rozwazonych mechanizmów wymaga dokladnej analizy ekonomicznej a nastepnie przyjecia odpowiedniej dlugoterminowej strategii rozwoju gospodarczego panstwa. Wymaga równiez promocji polskich osiagniec na arenie miedzynarodowej. Zwiazane musi byc to z kolei z istnieniem sprawnej i dbajacej o polskie interesy dyplomacji wspartej dobrym, efektywnym systemem bankowym, rozumiejacym ochrone srodowiska jako dzial wybitnie gospodarczy.

Równie uzasadnione wydaje sie byc twierdzenie, ze Konwencja Klimatyczna jest szansa dla dobrze rozumianej bioróznorodnosci. Zrozumienie tego problemu wymaga równiez pewnego wgladu historycznego. W warunkach Polski ustapienie ostatniego zlodowacenia rozpoczelo sie okolo 16 tysiecy lat temu (Rys. 1) Od tego momentu trwal, modyfikowany warunkami klimatycznymi (Rys. 1), którego finalnym stadium na nizu byly lasy lisciaste z takimi dominujacymi gatunkami drzew jak buk dab i grab (Rys. 2). Takie naturalne zespoly sa obecnie rzadkoscia i spotkac je mozna miedzy innymi w niektórych polskich parkach narodowych. Charakteryzuja sie one duza iloscia nagromadzonej i funkcjonujacej (szybko przechodzacej do róznych postaci) substancji organicznej (Van Cleve i inni 1993, Viereck i inni 1993). Sprawne ich funkcjonowanie odbywa sie dzieki duzemu bogactwu gatunkowemu, charakterystycznemu dla starych stadiów sukcesyjnych. To tu moga wystepowac gatunki, którym do zycia niezbedne jest np. rozkladajace sie drewno kilkusetletnich debów czy tez gleby nienaruszone gospodarcza dzialalnoscia czlowieka (Szyszko 2002). Zespoly te sa odpowiedzialne z jednej strony za produkowanie czystego powietrza i czystej wody, a z drugiej posiadaja duze mozliwosci pochlaniania i neutralizowania wielu zwiazków produkowanych przez czlowieka i uwazanych za szkodliwe dla niego. Nalezy sobie zdawac sprawe z tego, ze lasy naturalne to wprawdzie duze nagromadzenie funkcjonujacej substancji organicznej (wegla), ale równoczesnie maly zapas dobrego surowca drzewnego (Rys. 1). Wiekszosc drzew w lesie naturalnym to drzewa zbyt mlode lub zbyt stare na to, aby stanowic jakakolwiek wartosc uzytkowa poza opalem. Ze wzgledu na wzrastajace wraz z rozwojem gospodarczym zapotrzebowanie na dobre jakosciowo drewno, wprowadzono na miejscu naturalnych drzewostanów, monokultury drzew szybko rosnacych, glównie sosny i swierka. Poczatkowe efekty byly niezwykle zachecajace. O ile w lasach naturalnych mozna bylo pozyskac z 1 ha kilkanascie/kilkadziesiat metrów szesciennych surowca to w powstalych drzewostanach jednogatunkowych po 100 latach hodowli uzyskiwano kilkaset metrów szesciennych kilkaset metrów szesciennych swietnego surowca drzewnego (Rys. 2). Euforia minela jednak stosunkowo szybko. Okazalo sie bowiem, ze nastepne posadzenie drzew po usunieciu stworzonego reka czlowieka drzewostanu nie dawalo juz tak dobrego przyrostu masy drzewnej w ciagu 100 lat (Rys. 2). Powstale drzewostany okazaly sie równiez malo odporne na dzialanie organizmów szkodliwych. W celu ratowania tych drzewostanów zaczeto zuzywac coraz wiecej ilosci srodków chemicznych. Nastapil spadek produkcji masy drzewnej, zmniejszenie zapasu substancji organicznej, w tym glównie wegla (Rys. 1) i zanik wielu gatunków charakterystycznych dla starych stadiów sukcesyjnych. Gospodarcza dzialalnoscia w lasach zdegradowalismy wiec srodowisko lesne, czego efektem jest mniejsza zawartosc wegla w glebach i calych systemach lesnych, zmniejszenie produkcji masy drzewnej, zanik gatunków charakterystycznych dla zaawansowanych stadiów sukcesji i wzrost prawdopodobienstwa masowych pojawów gatunków szkodliwych dla drzewostanów sosnowych i swierkowych (Szyszko 1990, 2002). Ta sama droga, a wiec równiez poprzez dzialalnosc gospodarcza w lasach, ale nastawiona na zwiekszenia zasobnosci wegla w srodowisku lesnym, mozna nie tylko zmniejszac zawartosc CO2 w atmosferze, lecz takze stwarzac odpowiednie warunki do powrotu gatunków starych stadiów sukcesyjnych, wiekszej produkcji drewna i zmniejszenia prawdopodobienstwa masowych pojawów gatunków patogennych dla drzewostanów sosnowych i swierkowych (Szyszko 2002). Jest to wiec realizacja polityki zrównowazonego rozwoju i do tej polityki mozna wykorzystac Konwencje Klimatyczna i Protokól z Kioto.

Przedstawione powyzej dane pozwalaja na próbe odpowiedzi  Czy handel emisjami jest pelnym rozwiazaniem problemu? Otóz handel emisjami to jeden z mechanizmów, który z pewnoscia moze zmierzac do obnizenia emisji CO2 do atmosfery poprzez rozwój nowych technologii. Nie wydaje sie natomiast, aby stosowanie tylko tego mechanizmu moglo spowodowac rozwiazanie problemu antropogenicznych zmian klimatu. Pomijajac oponentów antropogenicznych przyczyn zmian klimatu nalezy stwierdzic, iz zdecydowanie wiekszy wplyw moga miec pozostale mechanizmy a szczególnie mechanizm czystego rozwoju nie mówiac juz o pochlanianiu. To zdecydowanie ubytek powierzchni lesnej i degradacja tej powierzchni a wiec spadek zasobów wegla w zywych systemach przyrodniczych i przejscie tego wegla do atmosfery, wydaje sie miec ogromny wplyw na zmiany klimatyczne i zanik wielu gatunków na swiecie. Nie jest to jednak szczególnym obiektem zainteresowan panstw wysoko rozwinietych. Nie daza one do wykorzystania Konwencji do naprawy zasobów przyrodniczych i ochrony bioróznorodnosci (pochlanianie), czy tez pomocy panstwom rozwijajacym sie (mechanizmy czystego rozwoju), a jedynie do handlu emisjami, zmierzajacymi do rozwoju nowych technologii wewnatrz panstw rozwinietych. Dotyczy to równiez Polski, czego dobrym przykladem jest zarówno Polityka Klimatyczna Polski (2003) jak i ustawa o handlu uprawnieniami do emisji do powietrza gazów cieplarnianych i innych substancji z dnia 22 grudnia 2004, kompatybilnej z Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2003/87/WE, w której to (ustawie) czytamy w art. 49  Prowadzacy instalacje objeta wspólnotowym systemem handlu uprawnieniami do rozliczenia emisji gazów cieplarnianych nie moze wykorzystywac jednostek otrzymanych w wyniku zmian uzytkowania ziemi i w wyniku zalesiania . Konkludujac mozna stwierdzic, iz dobre i to ale nalezy w tym miejscu powtórzyc jeszcze raz, iz Konwencja Klimatyczna i Protokól z Kioto jest szansa dla rozwoju gospodarczego kraju. Jest szansa, ale o ile chcemy wprowadzic w zycie koncepcje zrównowazonego rozwoju to, kazdy z rozwazonych mechanizmów wymaga dokladnej analizy ekonomicznej a nastepnie przyjecia odpowiedniej dlugoterminowej strategii rozwoju gospodarczego panstwa.

Jan Szyszko, Patrycja Szyszko, Artur Michalski, Pawel Salek
Katedra Architektury Krajobrazu Szkoly Glównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Stowarzyszenie na Rzecz Zrównowazonego Rozwoju Polski

Artykuł napisany w 2005 r

Pismiennictwo

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego I Rady nr 2003/87/WE z dnia 13 pazdziernika 2003 roku ustawiajaca system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych w ramach Wspólnoty I zmieniajaca dyrektywe Rady 96/61/WE.

Polityka Klimatyczna Polski. Strategie redukcji emisji gazów cieplarnianych w Polsce do roku 2020. Ministerstwo Zrodowiska 2003.

Szyszko J. 1990: Planning of prophylaxis in threatened pine forest biocenoses based on an analysis of the fauna of epigeic Carabidae. Warsaw Agricultural University Press. 96 pp.

Szyszko J. 2000: Opening Statement of the Conference at its Sixth Session. The Hague, 13 Nowember 2000: 1-7. (manuscript).

Szyszko J. 2002: Konwencja Klimatyczna ONZ i lasy szansa ochrony bioróznorodnosci i rozwoju gospodarczego terenów niezurbanizowanych  W: Reakcje Biologiczne Drzew na Zanieczyszczenia Przemyslowe. Bogucki Wydawnictwo Naukowe. Poznan 2002.: 33-41.

Szyszko J., Szyszko P. 2002: Climate Change Convention and chance of use of ecology for sustainable development. Proceeding of the VIII Intecol  Ecology in a Changing World. Seoul, Korea:259-260.

The Kioto Protocol to the Convention on Climate Change. Published by Climate Change Secretariat:. 1997: 1-34.

United Nations Framework Convention on Climate Change. Published by UNEP/WMO: . 1992: 1-29.

Ustawa z dnia 22 grudnia 2004 r. o handlu uprawnieniami do emisji do powietrza gazów cieplarnianych i innych substancji (nr 2784).

Van Cleve K., Viereck L.A., Marion G.M. 1993: Introduction and overview of a study dealing with the role of salt-affected soils in primary succession on the Tanana River floodplain, interior Alasca. Can. Journ. Forest Research 23.

Viereck L.A., Dyrness C.T., Foote M.J. 1993: An overview of the vegetation and soils of the floodplain ecosystem of the Tanana River, interior Alasca. Can. Journ. Forest Research 23.

Komunikat nr. 134. Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych. 2.2.5.